środa, 16 grudnia 2015

Kisame/Itachi

Wybaczcie za tak długa przerwę ale miałam brak dostępu do komputera :c
A więc łapcie krótkie opowiadanko będzie miało więcej niż 3 rozdziały.
KisamexItachi
                                                                                Narrator
Dni w Akatsuki mijały jak zwykle nudno i bez zbędnych telenoweli. Dziś wyjątkowo mieli wszyscy wolne. Konan omawiała jakieś ważne sprawy z Painem, Deidara ,,dyskutował'' na temat sztuki z Sasorim, Kakuzu kłócił się z Hidanem i nie chciał przyszyć mu głowy, a Zetsu rozmawiał z Tobim. Na widoku nie było tylko 2 członków Akatsuki, Itachiego i Kisame. Uchiha siedział jak zawsze w wolne dni u siebie w pokoju i zajmował się papierkową robota natomiast Kisame po prostu postanowił się lenić i rozmyślać na różne tematy. Głównym jego tematem był jego partner, Itachi.

                                                                               Kisame
Jednak bez żadnej misji nie ma co robić, może uważam tak tylko dlatego że akurat wtedy gdy nie mamy misji nie ma Uchihy...zamyka się u siebie i jest tak jak by go nie było, tyle razy próbuję go wnerwić a on nadal opanowany, piekielnie opanowany. Nie mogę uwierzyć że ten dzieciak ma 18 lat, zachowuje się jak by miał tak z 30 parę, jest mądrzejszy niż połowa Akatsuki, nie dość że mądrzejszy to i przystojniejszy. W sumie...co mi się stanie jak do niego zajrzę na chwilkę...w końcu jesteśmy PARTNERAMI...

                                                                              Itachi
 Kocham takie dni jak te, nic nie trzeba robić, nie muszę wychodzić z pokoju, mam wolne mogę się zająć sobą. Ach piekielna cisza, gdyby jeszcze ten wzrok był lepszy, łatwiej by się czytało...niestety przez częste używanie mangekyou sharingana zaczynałem pomału ślepnąć, teraz widzę wszystko przez lekką mgłę ale nawet to bardzo utrudnia, tak się zatraciłem wstając że od razu upadłem na ziemię, no tak lepiej nie wstawać tak szybko od razu i iść jak by przez mgłę, siedząc nadal na ziemi usłyszałem jak ktoś do mnie wchodzi.
                                                                            
                                                                             Narrator
Kisame wszedł do pokoju młodego Uchihy i zdziwił się widząc go leżącego na ziemi.
-Co się stało?-zapytał rekin podchodząc do Itachiego i podając mu rękę aby pomóc.
-Nic, zakręciło mi się w głowie po prostu.-ku zdziwieniu rekina wiecznie samodzielny dzieciak przyjął pomocną dłoń.
-Coś się stało że przyszedłeś?
-Nie, po prostu jest tak nudno a jesteś jedyną osobą z którą można porozmawiać na poziomie. W chwili gdy Kisame chciał o cos spytać swojego przystojnego partnera do pokoju Uchihy wpadła Konan.
-O jesteście oboje, doskonale, Pain ma dla was misje macie wyruszyć natychmiast do wioski Mgły i odebrać pewien zwój na temat ogoniastych bestii.-powiedziała i wyszła od razu.
-To ona potrafi mówić?-spytał sam siebie Kisame i przez ułamek sekundy widział przelotny uśmiech Itachiego, ale szybko pomyślał że pewnie mu się wydawało.


Art by Internety xD Mam nadzieje że się podobało! Następny rozdział postaram się szybko napisać.